
Pracownicy stacji paliw Skolima zdradzają kulisy współpracy. Ile naprawdę zarabiają?
Pracownicy stacji paliw Skolima ujawniają kulisy pracy, zarobki i podejście artysty do zespołu. Sprawdzamy, czy naprawdę ma gest.
Udostępnij
Zatrudnieni na stacji paliw należącej do Skolim postanowili uchylić rąbka tajemnicy. Jak wygląda praca u popularnego artysty i czy faktycznie można liczyć tam na dobre warunki finansowe?
Nie jest tajemnicą, że Skolim należy dziś do grona najbardziej zapracowanych wykonawców na polskiej scenie muzycznej. Choć lata temu w programie Disco Star nie zrobił wielkiego wrażenia na jurorach, dziś jego kalendarz koncertowy pęka w szwach, a zaproszenia na największe imprezy muzyczne w kraju spływają jedno po drugim. Sukces sceniczny połączył z biznesowym instynktem, co pozwoliło mu wejść również w zupełnie inną branżę.
W ubiegłym roku Konrad Skolimowski uruchomił własną stację benzynową. Inwestycja od samego początku wywoływała spore poruszenie — zarówno ze względu na charakterystyczny, różowy wystrój, jak i ceny, które szybko zwróciły uwagę kierowców.
Jakim szefem jest Skolim? Pracownicy mówią wprost
Reporterka serwisu Kozaczek postanowiła sprawdzić, jak w praktyce wygląda praca na stacji należącej do gwiazdora. Na miejscu rozmawiała nie tylko z samym właścicielem, ale również z personelem oraz menedżerem obiektu.
Jak się okazuje, atmosfera w pracy ma być wyjątkowo normalna — bez gwiazdorskich zapędów i sztucznego dystansu.
– Szefostwo jest bardzo kulturalne. Skolim to pozytywny, normalny facet. Mimo że jest celebrytą, zachowuje się jak zwykły kolega – relacjonował menedżer, podkreślając, że artysta regularnie pojawia się na stacji i interesuje się jej funkcjonowaniem.
Jedna z pracownic zdradziła natomiast, czego można się spodziewać pod względem finansowym, pracując u gwiazdy serialu Barwy szczęścia.
– Zarobki są trochę wyższe niż średnia krajowa. Jest naprawdę w porządku – przyznała krótko.
Stacja, która ożywiła okolicę. To dopiero początek?
Obiekt znajduje się w Czeremsze na Podlasiu — miejscu, które jeszcze niedawno było raczej omijane przez kierowców. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Pracownicy podkreślają, że stacja realnie wpłynęła na życie lokalnej społeczności.
– Jest spory ruch. Czeremcha dosłownie odżyła, bo wcześniej niewiele się tu działo – mówił jeden z zatrudnionych, nie kryjąc entuzjazmu.
Według menedżera niewykluczone, że to dopiero początek paliwowej przygody Skolima. Artysta ma podobno głowę pełną pomysłów i nie zamierza się zatrzymywać.
– Jest kreatywny, szybko myśli, ma świetną pamięć i mnóstwo energii. Jeśli ktoś ma rozwinąć taką działalność, to właśnie on. My na pewno będziemy go wspierać – zdradził.
Wygląda na to, że Skolim nie powiedział jeszcze ostatniego słowa — ani na scenie, ani w biznesie. Kto wie, może jego stacje paliw wkrótce pojawią się przy kolejnych trasach?
Źródło: NewsDiscoPolo.info
Linki sponsorowane
Linki sponsorowane



















