Zdesperowany brakiem koncertów Marcin Miller postanowił się przebranżowić. Zakłada...

"Będę doglądał, będę przyjeżdżał, może coś będzie trzeba pomóc pakować, to też pomogę" - zapewnił Marcin Miller z zespołu Boys. Znajomi z branży wezmą z niego przykład?

Promuj najlepszy portal o muzyce Disco Polo! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze. Sklep z suplementami diety
Zdesperowany brakiem koncertów Marcin Miller postanowił się przebranżowić. Zakłada...
Foto: Materiały prasowe



Covid-19 całkowicie odmienił codzienność wielu Polaków, także tych sławnych. Konsekwencje pandemii koronawirusa odczuły na własnej skórze również najpopularniejsze gwiazdy estrady, które jeszcze do niedawna nie mogły narzekać na brak angaży i - co za tym idzie - astronomiczne przychody. Trudne okoliczności zmusiły wiele z nich do znalezienia innych alternatyw zarobkowych.

Jednym z muzyków mocno dotkniętych przez narzucone przez rząd obostrzenia jest Marcin Miller. Obok Zenona Martyniuka Cleo również lider Boysów dostał za swój występ na Sylwestrze Marzeń TVP "zaledwie" 50 tysięcy złotych, co i tak było jedną z najwyższych wypłaconych przez stację kwot.

Pozbawiony możliwości podreperowania domowego budżetu muzyk wpadł teraz na pomysł, jak zainwestować swoje oszczędności, by dalej móc żyć tak, jak przed pandemią - czyli "na poziomie". Gwiazdor disco polo chce zacząć zarabiać w dalekiej od show biznesu branży i postanowił sobie, że dorobi się na... jajkach. Jak informuje Fakt, 50-latek wkrótce uruchomi hurtownię jaj na Warmii i Podlasiu.

Mam znajomych, którzy mają dwie największe fermy kur niosek w Polsce i dysponują dużym asortymentem jaj. Już zapowiedzieli, że bardzo mi pomogą i dadzą dobrą cenę. Więc skoro jest możliwość, to dlaczego mam z tego nie skorzystać? - wyjawił w rozmowie z tabloidem, informując, że firma ruszy już za miesiąc.

Co ciekawe, Miller nie zamierza ograniczyć się jedynie do rozkręcania biznesu. Celebryta zdradził, że planuje bezpośrednio zaangażować się w sprzedaż jaj.

Początkowo będę miał dwoje pracowników, ale będę im pomagał. Będę doglądał, będę przyjeżdżał, może coś będzie trzeba pomóc pakować, to też pomogę. Ja jestem człowiek czynu - zapewnił.

Myślicie, że koledzy i koleżanki Marcina Millera z branży wezmą z niego przykład?

Żródło: Pudelek.pl


Źródło: NewsDiscoPolo.info