Wielkanoc u Zenona Martyniuka. Co zmieni się w trakcie pandemii?

Przy wielkanocnym stole w domu Zenka Martyniuka najprawdopodobniej zabraknie jego mamy - Teresy Martyniuk. To efekt pandemii koronawirusa i związanych z nią obostrzeń, które mają zahamować wzrost zakażeń. Sam wokalistka skomentował sytuację rodziny w "Pytaniu na Śniadanie".

Wielkanoc u Zenona Martyniuka. Co zmieni się w trakcie pandemii?
Zenek Martyniuk odpowiedział o tegorocznych świętach w



Przypomnijmy, że w związku z wprowadzonym stanem epidemii w Polsce, ograniczono możliwość spotkań i przemieszczenia się. Obecne przepisy mają utrzymać się do 11 kwietnia.

Obecna sytuacja ma wpływ na życie milionów Polaków. Będzie miała również wpływ na to, jak wyglądać będą tegoroczne święta Wielkanocy.

Danuta Martyniuk, żona Zenona Martyniuka w rozmowie z "Faktem" zdradziła, że święta wielkanocne (w tym roku wypadają w terminie 12-13 kwietnia) spędzą w wąskim gronie.

"Jeszcze nie ustalaliśmy listy gości, którzy zasiądą przy wielkanocnym stole, jednak ze względu na komunikaty rządu oraz sanepidu prawdopodobnie te święta spędzimy w wąskim gronie czy ja, Zenek, Daniel z żoną i nasza wnuczka" - mówiła żona wokalisty grupy Akcent.

Sam wokalista sprecyzował nieco wypowiedź Danuty Martyniuk podczas łączenia z nim w "Pytaniu na Śniadanie".

"Na razie nie wiadomo. Do świąt mamy jeszcze ponad tydzień. Cały czas oglądamy telewizję, może coś się jeszcze zmieni. Wszystko będzie zależało od ministra, który zadecyduje, czy będziemy mogli się spotkać. A jeśli nie, to trudno, w tym roku święta będą troszeczkę inne. Spędzę je oczywiście z żoną. Jeszcze będzie czas, aby w miarę bezpiecznie odwiedzić teściową i odwiedzić moją mamę. Może to nie będą święta typowo rodzinne, ale zobaczymy. Wszystko będzie zależało od sytuacji, która rozwija się bardzo dynamicznie" - komentował.

Ponadto gwiazdor disco polo potwierdził, że w tym roku jego mama, 70-letnia Teresa Martyniuk miała zawał serca.

"Mama przeszła zawał serca, którego praktycznie nawet nie zauważyła. To było 8 stycznia. Źle się poczuła, źle spała w nocy i następnego dnia siostra zawiozła ją na izbę przyjęć. Tam stwierdzono, że ma zawał i przetransportowano ją do Białegostoku. Wstawiono jej dwa stenty. Przeszła miesiąc rehabilitacji i czuje się bardzo dobrze. Obecnie odpoczywa, spaceruje, ale z nikim się nie spotyka" - opowiadał jej syn.

Sam Martyniuk zapytany, jak radzi sobie z samoizolacją, przyznał, że całkiem dobrze, gdyż ogólnie rzecz biorąc jest domatorem.

"W zasadzie mój dzień specjalnie się nie zmienia. Nie chodzę po restauracjach i barach. Oprócz tego, że nie koncertuję, to wszystko było tak, jak przed kwarantanną" - mówił na antenie TVP i dodał, że w domu nagrywa i komponuje nowe utwory.

W Polsce do tej pory potwierdzono ponad 3100 przypadków zakażenia koronawirusem? Zmarło 59 osób.

Zenek Martyniuk pokazuje jak myć ręce