Marian Lichtman ujawnił, że był zakażony koronawirusem. Był na granicy życia i śmierci

"Miałem więcej szczęścia niż Piotr Machalica" - mówi 73-letni Marian Lichtman, perkusista legendarnych Trubadurów, który ujawnił, że przez trzy tygodnie przebywał w szpitalu walcząc z koronawirusem.

Promuj najlepszy portal o muzyce Disco Polo! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze.
Marian Lichtman ujawnił, że był zakażony koronawirusem. Był na granicy życia i śmierci
Foto: Marian Lichtman / Źródło: YouTube



Śmierć aktora Piotra Machalicy sprawiła, że Marian Lichtman ujawnił, że również był zakażony koronawirusem. Opowiedział, jak u niego wyglądał przebieg choroby.

"Moja żona Bożena poleciała do Danii, gdzie mieszkają nasze dzieci i wnuki. Zostałem sam w domu. Kilka dni później poczułem, że słabnę, i zasnąłem. Okazało się, że spałem tak mocno, że przez kilkanaście godzin nie odbierałem telefonów od Bożeny, a w komórce wyczerpała mi się bateria. Ona tak się tym zaniepokoiła, że zadzwoniła do mojego kolegi z zespołu, Jacka Malanowskiego i poprosiła go, aby dosłownie walił do drzwi i dzwonił dzwonkiem" - opowiada Lichtman w "Super Expressie".

73-letni muzyk ujawnił, że pod jego domem pojawiła się już wezwana przez żonę straż pożarna.

"Strażacy już mieli wspinać się na czwarte piętro, kiedy dotarło do mnie to, co się dzieje, ale nie do końca. Nadal byłem tak słaby, że od razu trafiłem do szpitala, a tam okazało się, że mam koronawirusa" - kontynuuje.

Przez trzy tygodnie Lichtman przebywał w szpitalu w Łodzi na oddziale dla chorych na Covid-19. Zajmował się nim personel ubrany w specjalne kombinezony.

"Oni mnie rozpoznawali, a ja ich nie. Sceny jak z filmu 'Seksmisja', choć nie była to komedia. Ci lekarze byli i są wspaniali, to dla nich śpiewałem wiosną piosenkę na hot 16 challenge, która zebrała prawie milion odsłon" - dziękuje Lichtman, który deklaruje, że będzie chciał się zaszczepić na koronawirusa.


Źródło: NewsDiscoPolo.info