Kulisy nocnej afery z udziałem Daniela Martyniuka: "Obrażał barmana. Przewracał się na gości siedzących na leżakach"

Jak twierdzi prezes newonce.media, syn Zenka Martyniuka wcale nie został usunięty z lokalu bez powodu...

Kulisy nocnej afery z udziałem Daniela Martyniuka: "Obrażał barmana. Przewracał się na gości siedzących na leżakach"
Kulisy nocnych wybryków Daniela Martyniuka (Instagram, ONS)



Nie jest tajemnicą, że Daniel Martyniuk to jedna z "najbarwniejszych" postaci polskiego show biznesu. Syn króla disco polo w ostatnim czasie nieustannie zaskakuje świat kolejnymi wybrykami. Jeszcze niedawno, tuż po opuszczeniu aresztu, 30-latek planował ponoć na jakiś czas zaszyć się w Puszczy Białowieskiej. Niestety, własne postanowienie Daniel złamał równie szybko co obowiązkową kwarantannę.

W obliczu zwróconej niedawno wolności Daniel Martyniuk postanowił wybrać się do stolicy. Wycieczkę po Warszawie urozmaicił sobie odwiedzinami w najmodniejszych okolicznych miejscówkach i nie zapomniał pochwalić się tym faktem w mediach społecznościowych. Ostatecznie wyprawa nie poszła jednak po jego myśli. Wnioskując z instagramowej relacji Daniela, został on wyproszony ze sklepu z odzieżą streetwearową Grail Point, a także z newonce.baru, co wyraźnie go zirytowało...

Takie mam pytanie do newonce.radio i do tego całego Grail Pointa, za co mnie wygoniliście w ogóle z tej waszej miejscówki całej? Bo co, bo nie jestem, nie wiem... Jesteście idiotami, dla mnie jesteście frajerami i tylko tyle, nara, k*rwa, chłopy - grzmiał na Instagramie młody Martyniuk.

W obliczu gniewnego wyznania Daniela Pudelek postanowił skontaktować się z przedstawicielami lokalu z prośbą o komentarz w sprawie. Jak twierdzi CEO newonce.media, Michał Michalski, syn Zenka Martyniuka został wyproszony z lokalu ze względu na swoje "prymitywne" zachowanie.

Potwierdzam, że wczoraj, około godziny 21, p. Daniel Martyniuk został wyproszony z ogródka newonce.baru. Ochrona musiała interweniować, gdyż wspomniany jegomość obrażał barmana, rzucał w niego monetami (niestety, w kwocie niewystarczającej do zakupu pożądanego produktu), a także przewracał się na gości siedzących na leżakach. Nie muszę dodawać, że tego rodzaju prymitywne zachowania są w naszym barze (jak pewnie w każdym innym cywilizowanym miejscu) absolutnie nieakceptowalne - powiedział nam prezes newonce.media.

Myślicie, że Zenek powinien w końcu przemówić synowi do rozumu?

Pudelek.pl