Daniel Martyniuk ZNOWU stanie przed sądem! "Uznano, że zasądzona kara jest ZBYT NISKA"

Jak donosi jedna z gazet, sporządzono już akt oskarżenia i sprawa syna Zenka wkrótce wróci na wokandę. Tym razem mu się nie upiecze?

Daniel Martyniuk ZNOWU stanie przed sądem! "Uznano, że zasądzona kara jest ZBYT NISKA"
Foto: Daniel Martyniuk / Źródło: Facebook



Daniel Martyniuk nieoczekiwanie wyrasta na naczelnego polskiego patocelebrytę. Syn Zenka Martyniuka pracuje na to miano już od lat, a tylko w ciągu ostatnich miesięcy latorośl "króla disco polo" wdała się w bójkę, wyzywała pracowników sklepu na Instagramie i wielokrotnie złamała warunki kwarantanny. W końcu do akcji postanowił podobno wkroczyć sam Zenek, który miał przemówić krnąbrnej pociesze do rozsądku.

Co prawda nie wiemy, czy "męska rozmowa" Daniela Martyniuka z ojcem faktycznie dała efekty, ale w ostatnim czasie patocelebryta ma na głowie nieco poważniejsze zmartwienia. W lipcu informowaliśmy, że za swoje przewinienia syn Zenka Martyniuka został skazany jedynie na prace społeczne, a dodatkowo uniknął nawet 100 tysięcy złotych grzywny. Teraz okazuje się jednak, że to nie koniec sprawy.

Daniel Martyniuk bohaterem afer. Rodzina ma już zszargane nerwy

Jak donosi Gazeta Współczesna, porozumienie zakładające karę 2 lat ograniczenia wolności i 2 tysięcy złotych grzywny, które patocelebryta zawarł z prokuratorem, nie zostało uwzględnione przez Sąd Rejonowy w Białymstoku. Tym samym sprawa wróciła do prokuratury, która przygotowała już akt oskarżenia.

Oznacza to oczywiście, że Daniel kolejny raz stanie przed sądem i tym razem może już nie być tak kolorowo. Zgodnie z informacjami dziennikarzy, powodem nieuwzględnienia wniosku było to, że zdaniem Sądu zasądzona kara była zbyt niska. Do tej pory Daniel był traktowany przed majestatem prawa dość łagodnie, jednak najwyraźniej kumulujące się wobec niego oskarżenia w końcu dają o sobie znać.

Warto wspomnieć, że decyzja Sądu dotyczy wyroku w sprawie jazdy pod wpływem narkotyków, która miała miejsce jeszcze w 2018 roku. Daniel stracił wtedy uprawnienia do prowadzenia pojazdów na trzy lata, jednak od tego czasu kilkakrotnie przyłapywano go na łamaniu tego zakazu. Ostatni raz młody Martyniuk został zatrzymany w kwietniu 2020 roku, kiedy trafił do aresztu i nie zgodzono się na zwolnienie go za kaucją.

Myślicie, że w końcu się doigrał?

Pudelek.pl